Archiwa tagu: tusz

The Energy recording XXVIII | odbitka 1/1 plus rysunek

Sebastian Skowronski, The Energy recording XXVIII, 2016, linoryt, odbitka 1/1, rysunek, piórko, tusz, 10,5x10cm, papier Hahnemuhle 230g (21x20cm)

Sebastian Skowronski, The Energy recording XXVIII, 2016, linoryt, odbitka 1/1, rysunek, piórko, tusz, 10,5x10cm, papier Hahnemuhle 230g (21x20cm)

Połączenie obu sił, dwóch światów, podwójnej rzeczywistości i kolejnych równoległych kreacji. Do tego niezbędna jest Materia oraz przestrzeń, w jakiej ona się stwarza, przemienia czy odradza w inną rzecz, organizm lub miejsce. To jest ciągły ruch, otwieranie się i zamykanie gruntu na kolejne zdarzenie, jak narodziny i śmierć, a więc niekończąca się opowieść, chciałoby się rzec. Całym procesem kieruje Duchowa substancja, obecna w człowieku od wieków, którego umysł oraz świadomość jest pomostem do fizycznego Ciała, w jakim intensywne wyrażanie się jest pragnieniem Ducha.

Autor: Sebastian Skowroński

Inner and Outer 30 | odbitka 1/3 plus rysunek

Sebastian Skowroński, Inner and Outer 30, 2017, linoryt, odbitka 1/3 plus rysunek (praca unikatowa), tusz, piórko, 21x13,5cm, papier Hahnemuhle 230g (27,7x20,5cm)

Sebastian Skowroński, Inner and Outer 30, 2017, linoryt, odbitka 1/3 plus rysunek (praca unikatowa), tusz, piórko, 21×13,5cm, papier Hahnemuhle 230g (27,7×20,5cm)

Istota czująca jest powiązana delikatną siecią wielu informacji, konstrukcji myślowych oraz form energetycznych, których istnienie wynika ze wzajemnego kontaktowania się i przenikania centrów, odpowiedzialnych za trwanie życia. Bardziej wnikliwie sprawdzając, w środku siedzi człowiek, cichy, przestraszony, ograniczony pętającymi go przekonaniami, które podobnie do komputerowej stacji, zapisane są w subtelnej przestrzeni połączeń bitów. Więzy są mentalne, na poziomie wyobrażeń i uczuć. Nie chodzi o ucieczkę z tego obszaru naczyń połączonych, ile o odkrycie prawdy, która rozjaśni ciemność, powodując naturalne pojawienie się świadomości a miejsce egzystencji stanowić będzie ogromny ładunek możliwości każdej jednostki.

Praca unikatowa.

Autor: Sebastian Skowroński

Inner and Outer 24 | odbitka 2/6

Sebastian Skowroński, Inner and Outer 24, 2017, linoryt, odbitka 2/6 plus rysunek, 16,5x10cm, papier Hahnemuhle 230g (25,5x17,7cm)

Sebastian Skowroński, Inner and Outer 24, 2017, linoryt, odbitka 2/6 plus rysunek, 16,5x10cm, papier Hahnemuhle 230g (25,5×17,7cm)

Współistnienie jest istotnym elementem integralności Ego, bytującym w cielistej formie a poprzez nią wrastające dalej. Wewnętrzna istota czuje podskórnie, że na głębszym poziomie egzystowania jest składnikiem większej struktury, łączącej się w jednym, większym polu wiedzy. Jednak indywidualna jednostka ludzka stanowi o sobie a potwierdzeniem jej odrębności jest ciało. W nim toczą się nie tylko indywidualne biologiczne procesy, niezbędne dla przetrwania życia, lecz również uczuciowe zdarzenia, mające swoje podłoże tak najblżej, we własnym środowisku materialno-myślowym, jak również i w dalszym obszarze, w którym dokonuje się naturalny postęp w rozwoju człowieczej świadomości. Jeśli całe istnienie jest oparte o substancję, skupiającą wszystko w jedność, człowiek dzięki niezależnemu organizmowi może stapiać się z rzeczywistością, posiadając w sobie twórczy potencjał, doskonały do wyrażania się w fizyczności.

Autor: Sebastian Skowroński

Inner and Outer 14

Sebastian Skowrońśki, Inner and Outer 14, 2017, gipsoryt, odbitka 2/5, plus rysunek tusz, 14,3x10,5cm, papier Hahnemuhle 230g (22,8x17,7cm)

Sebastian Skowrońśki, Inner and Outer 14, 2017, gipsoryt, odbitka 2/5, plus rysunek tusz, 14,3×10,5cm, papier Hahnemuhle 230g (22,8×17,7cm)

Dwie postaci połączone wieloma ścieżkami. Na pogłębionym poziomie są wspólnym Ciałem i Duchem. Rozumieją się w różnym stopniu, co zależy od tego, jak mocno odczuwają siebie w danej chwili istnienia. Czy ścieżki są kompletne, niepoprzerywane trudnymi doświadczeniami, niełatwymi mentalnymi wątkami oraz niekorzystnym interpretowaniem rzeczywistości. Przeszkód jest cały ogrom, dokładnie tyle ile idei, pojawiających się w gęstej, energetycznej siatce, która oplata poszczególne cząsteczki Duchowego naczynia. Myśli powinny być stale obecne w Energii, a więc uziemione. Wtedy płynie z nich cała siła. Tak jednak nie jest. W procesie odbywającym się pomiędzy Somą a Psyche występuje przerwa lub pewien brak w komunikacji. Można to nazwać psychologiczną nieświadomością lub duchową ciemnością.

Dwa światy XLII

Sebastian Skowroński, Dwa światy XLII, 2016, linoryt 1/1, rysunek, tusz, piórko, rapidograf, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Sebastian Skowroński, Dwa światy XLII, 2016, linoryt 1/1, rysunek, tusz, piórko, rapidograf, 34x29cm, papier Hahnemuhle 230g

 

Dwa światy to cykl, który powstaje już kilka lat i aktualnie przedstawiam numer 42. Od momentu, w którym zacząłem stosować grafikę warsztatową, stanowiącą obok rysunku dodatkowy element kompozycji, coraz mocniej i śmielej powracam do działania w tym obszarze poetyckim. Głęboka graficzna czerń (głównie linorytu) mocno odznacza się w całości przedstawienia, a gdy pozostawiam duże fragmenty matrycy jako drukujące, płaszczyna linorytnicza zdecydowanie dominuje w obrazie plastycznym. Dlatego graficzne akcenty staram się wykorzystywać do ukazywania fizycznych warstw świata, materialnych przestrzeni, które stanowią doskonałą bazę do ogólnego ujęcia tematu. Wszakże zarówno w duchowej jak i materialnej części świata, doszukiwać się można emocjonalnych śladów bytowania człowieka, w sposób nieuświadomiony nieustannie, niepotrzebnie targanego poprzez dualistyczną optykę.

Dwa światy XLI

Sebastian Skowroński, Dwa światy XLI, 2016, linoryt 1/1, rysunek, tusz, piórko, rapidograf, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Sebastian Skowroński, Dwa światy XLI, 2016, linoryt 1/1, rysunek, tusz, piórko, rapidograf, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Dwa światy XLI stanowi na ten moment dużą liczbę prac z całego cyklu o tym samym tytule. Ta grafika z połączonym rysunkiem powstała po dość dużej mojej przerwie w tworzeniu kolejnych „Dwóch światów”. Nie trudno jest zauważyc, że różni się od wcześniejszych jego realizacji. Wynika to częściowo z faktu, że tak naprawdę wciąż szukam, badam, rozglądam się, odkrywam coś nowego w łączeniu grafiki wypukłodrukowej z delikatnym rysunkiem w tuszu, wykonywanym piórkiem oraz rapidografem. Odmienność kolejnych przedstawień omawianego cyklu to również efekt innego sposobu pracy. Nie tylko chodzi o dodawanie druku do rysunku, ale także o kreowanie metafizycznych światów. Dlatego że właściwie każdy element powstający z początku zawsze wpierw w grafice (dopiero potem przechodzę do rysunku), mocno różni się od tych w poprzednich pracach, więc w każdym przypadku wymaga jednak innego przetworzenia i ukończenia plastycznego obrazu.

Dwa światy XL

Sebastian Skowroński, Dwa światy XL, 2016, tusz, piórko, rapidograf, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Sebastian Skowroński, Dwa światy XL, 2016, tusz, piórko, rapidograf, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

„Dwa światy XL” – numer 40 już. Niewiarygodne. Wszak nie powinno to dziwić. Cykl powstaje wprawdzie od 2013 roku, ale to przecież trzy lata tworzenia, więc można by się spodziewać dużo większej liczby prac. Jednakże, jak sobie przypominam, zacząłem je wykonywać w chwili stanowiącej wielki przełom w moim życiu. To były momenty wielkiego zagubienia i przerażenia, niesamowitego zaskoczenia, a zarazem rozczarowania zastaną sytuacją. Z tego powodu rysunki a potem grafiki czy obrazy zawierające w sobie techniki łączone, często powstawały w dużych odstępach czasu. Jak również w zależności od możliwości, wynikających z mojego samopoczucia i stanu psychofizycznego, w tempie powolnym lub szybkim.

Mimo sporej ilości „Dwóch światów”, niezwykle trudno o jakiekolwiek podsumowanie. Przede wszystkim odczuwam intensywnie, że 40-tka przypada w momencie przełomowym i będzie (jeżeli już nie jest) punktem granicznym w całym zestawieniu omawianych prac oraz możliwe iż jest to zmiana, wpływająca na całą moją twórczość. Sygnałem do takiego myślenia i wysunięcia podobnego wniosku, może być chociażby powrót do rysunku w przedstawieniu „Dwa światy XL”, który zainicjował cykl tychże opracowań o charakterze metafizycznym.

Niewątpliwie, dostrzec można w „Dwóch światach” odniesienia do moich wewnętrznych, ale i także zewnętrznych przeżyć. W końcu, wyraźnie sygnalizuje to tytuł prac, dzielący treść na mentalną i praktyczną część. I spoglądając na sprawę realnie, stwierdzam że przebyłem niezwykle daleką drogę, dzięki której świadomość ewoluowała i już odciska się mocniej w życiu, co stopniowo będzie coraz bardziej dostrzegalne w moim codziennym działaniu.

Notatnik – 16 marzec 2016

Sebastian Skowroński, notatnik 16 marzec 2016, tusz, 35x28cm

Sebastian Skowroński, notatnik 16 marzec 2016, tusz, 35x28cm

Szkic z notatnika. Jego reprodukcja może nie wygląda zbyt rewelacyjnie, ale klimat notatnika i jego ogólna wartość sądzę, że nadrabia wspomniałą niedogodność. Rysunek jest dosyć szybki i jak w ostatnim czasie zauważyłem, taki dość często robię. Pragnę uchwycić, zarejestrować w formie widzialnej to, co zaczyna przejawiać się w umyśle. Dobre rapidografy (lecz napełnione własnoręcznie dobrej jakości, profesjonalnym tuszem) pomagają mi w tym procesie, a także pędzel naturalnie :)

Duży kontrast w kształcie przypominającym ludzkie ciało. Silna czerń, przerywana bielą, ma zaakcentować silną podstawę, ciągnącą się w przedstawianej formie rysunkowej od dołu do góry. Najwyraźniej zależy mi na wyróżnieniu pewnych części formy, spośród innych elementów. Z góry organizujący kompozycję czarny zarys pleców człowieka, spotyka się z jego barkiem i ramieniem i ma dla mnie wydźwięk emocjonalny pełen ciepła, bo przecież sugeruje dobre uczucie, opiekę. W samym stosunku użytej ilości czerni do subtelniejszego obszaru pozostałego fragmentu rysunku, dostrzec można konieczność wzajemnej równowagi, dla odpowiedniego wyważenia wewnętrznej psyche.

Figura XIII

Sebastian Skowroński, Figura XIII, 2016, rysunek, tusz, 100x70cm, papier Canson Edition 300g

Sebastian Skowroński, Figura XIII, 2016, rysunek, tusz, 100x70cm, papier Canson Edition 300g

Figura XIII to rysunek formatu 100x70cm. W tym wykonaniu, po raz pierwszy korzystałem, oprócz z piórka, z rapidografu. Wszedzie tam, gdzie są delikatne, bardzo cienkie linie, został użyty isograph. Kupiłem ostatnio tego rodzaju narzędzie, tak zupełnie na próbę i stwierdzam, iż bardzo fajnie pomaga w tworzeniu rysunkowych form. Podstawową jego zaletą jest możliwość nieprzerwanego rysowania. Dla mnie najistotniejsza jednak jest jakość kresek uzyskanych z tego „pisaka”, które są przede wszystkim równej grubości. Jednocześnie, rysunek pod względem technicznym jest odpowiedniej jakości i należytej trwałości, bowiem rapidograf w swojej konstrukcji umożliwia uzupełnianie zbiorniczka własnym, dobrego gatunku tuszem.

Cykl „Figura” towarzyszy mi prawie od początku mojej twórczości warsztatowej. Jego początek przypada na końcowy etap moich studiów, których zwieńczenie stanowi dyplom z Grafiki w zakresie Grafika Artystyczna, uzyskany w pracowni Technik Drzeworytniczych i Książki Artystycznej u prof. Andrzeja Mariana Bartczaka, na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Przez pewien okres czasu, odszedłem od omawianego cyklu, aby niedawno powrócić z nim w poszerzonej formule, bo tworzonego już w większym formacie i w bardziej różnorodnych technikach, od graficznych (drzeworyt, linoryt) do rysunkowych (tusz, piórko, rapidograf).

Dwa światy XXXIX

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXXIX, 2016, linoryt 1/1, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Sebastian Skowroński, Dwa światy XXXIX, 2016, linoryt 1/1, rysunek, tusz, piórko, 34x29cm, papier Hahnemuhle 300g

Dwa światy XXXIX. Płynięcie Materii w górę, jej łączenie z Energią duchową. Wzajemny przepływ, integracja, ruch, w wyniku którego pojawia się pewnego rodzaju unikalność,łączność ze rdzeniem wszystkiego. Coś się rodzi i otwiera, doświadcza, także w trudnych momentach. Aby ten proces się rozpoczął potrzebny jest impuls; głęboko we wnętrzu, rozniecony choćby od małej iskierki świadomości.